FANDOM


NIENAWIDZĘ ROBALI!!!

Robert Morse – był jednym z więźniów na Fiorinie 161, którzy zostali tam nawet po zamknięciu obiektu więziennego. Brał udział w walce z samotnym Ksenomorfem, urodzonym na terenie więzienia w 2179 roku.

Jako jedyny przeżył incydent ze Smokiem, pomimo postrzelenia przez komandosa i aresztowania przez korporację. Będąc we więzieniu napisał książkę Kosmiczna Bestia, jednak rękopis został zakazany.

Biografia Edytuj

Wczesne życie Edytuj

Urodził się w 2142. Na Fiorinę trafił za pięć zbrojnych napadów i morderstwo.

Ripley i Smok Edytuj

Dlaczego po prostu nie rozwalimy jej łba o ścianę?!

—Morse grożący Ripley

Kiedy nadinspektor Andrews pierwszy raz powiedział wszystkim o pojawieniu się kobiety w więzieniu, Robert wpadł we wściekłość. Jego wrogość wobec Ellen wzrosła gdy razem z pozostałymi dowiedział się o Obcym. Wtedy osobiście oskarżył ją o sprowadzenie potwora. Po katastrofalnym w skutkach niepowodzeniu planu wysadzenia kwintycytaliny, niewiele brakło by doszło do rękoczynów pomiędzy nim, a Aaronem, dopóki nie rozdzielił ich Dillon.

Pościg Edytuj

Dlaczego nie możemy poczekać na tych z firmy?! Wtedy będziemy mieć broń! Dlaczego musimy walczyć gołymi rękoma?!

—Morse próbujący odwieść Dillona i Ripley od nowego planu

Kiedy Dillon i Ripley zaproponowali nowy plan zabicia Kseomorfa, Morse próbował zniechęcić wszystkich do ryzykowania życia i czekać na żołnierzy W-Y. Dopiero po przemowie Leonarda, zgodził się na wzięcie udziału w zasadzce. Ostatecznie plan nie wypalił i więźniowie zaczęli po kolei ginąć. Morse zapewne także podzieliłby ich los chwilę po tym, jak Smok zabił Gregora na jego oczach. Jego śmierci zapobiegła Ripley, która rozproszyła stworzenie, wymachując przed nim flarą, tym samym dając Robertowi czas na ucieczkę. Kiedy Ellen i Dillonowi udało się zwabić Obcego do formy, Morse osobiście zamknął za nim właz, uniemożliwiając mu ucieczkę.

Śmierć Smoka Edytuj

Ripley! On wchodzi za Tobą! Schłodź go! Włącz zraszacze!

—Morse podpowiadający Ripley jak zabić Ksenomorfa

Chwilę po śmierci Dillona, Morse wlał gorący ołów do formy, topiąc w nim Smoka. Niestety stwór okazał się niezwykle wytrzymały. Wyskoczył z formy i zaczął się wspinać po rurach za Ripley. Zauważając, że jego egzoszkielet jest gorący, Morse krzyknął do Ripley, by aktywowała system zraszaczy, w nadziei, że zimna woda wywoła szok termiczny i obezwładni lub zabije Ksenomorfa. Plan zadziałał, a stworzenie gwałtownie eksplodowało.

Niedługo po wygranej walce, do odlewni wszedł Michael Bishop w asyście żołnierzy, prowadzony przez Aarona. Mężczyzna wciąż miał nadzieję na schwytanie żywego osobnika i pozyskanie embrionu Królowej z ciała Ripley. Kobieta nie dała się skusić na możliwość usunięcia zarodka i obietnicę zabicia wrogiego organizmu. Poprosiła Morse'a o ostatnią przysługę, jaką było przestawienia suwnicy nad piec hutniczy, by mogła do niego skoczyć i zginąć. Nawet pomimo postrzelenia w nogę przez jednego z komandosów, zdołał wypełnić złożoną obietnicę. W ostatniej scenie widać jak wraz z pozostałymi opuszcza teren Ośrodka. Wychodząc na zewnątrz, odwraca się, by ostatni raz spojrzeć na dotychczasowe miejsce zamieszkania. Jego rany zostały opatrzone, a on sam aresztowany i uwięziony.

Edycja specjalna Edytuj

Miał za zadanie pilnować uwięzionego Golica. Poproszony o rozluźnienie rzekomo uciskających więzów, przychylił się do prośby i został ogłuszony. Po przebudzeniu nieśmiało poinformował Dillona o swojej porażce. Podczas zebrania w hali montażowej, Morse zauważył Gregora zapalającego zapałkę. Dzięki temu wpadł na pomysł przeniesienia się do odlewni, gdzie sądził, że będą bezpieczniejsi.

Osobowość i cechy Edytuj

Nie mamy centrum rozrywki, klimatyzacji, telewizji przemysłowej, lodówek, lodów, gumek, kobiet, ani broni. A wszystko, co mamy, to gówno!

—Morse do Ripley

Morse był głośnym, ohydnym i kłótliwym indywidualistą. nie miał żadnych oporów przed jawnym obrażaniem tych, z którymi się nie zgadzał lub których nie lubił. Najczęściej ofiarą drwin i przemocy słownej padał Francis Aaron, u którego Morse wyśmiewał niskie IQ. Nie przykładał także właściwie żadnej wagi do autorytetów. Pozostał opryskliwy nawet podczas prowadzenia go przez komandosów z korporacji, chociaż jeden z nich zaledwie chwilę wcześniej postrzelił go w nogę.

Przeważnie jego chęć obrażania innych miała charakter werbalny. Początkowo nie stronił od bójek, lecz nie był tak waleczny jak mogłoby się wydawać. Jako jeden z niewielu utrzymywał przyjazne stosunki z Goliciem, który uważał go za przyjaciela. Nastawienie Morse'a do Aarona zmieniło się gdy obaj doszli do porozumienia w kwestii chęci poczekania na specjalistów, zamiast samemu pakować się w kłopoty.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.